Kup teraz na Allegro.pl za 104 zł - SZELKI REHABILITACYJNE DLA PSA NA TYLNE ŁAPY (M) (12416626556). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect!
Strona glówna / Porady weterynaryjne / Tylne łapy? Spokojne wakacje dla kota. Pierwszy polski portal weterynaryjny. Od 15 lat w internecie. Porady, informacje
Kocie łapy są urocze. Jednak białe umaszczenie na ich końcach jest zjawiskiem na tyle popularnym, że rzadko robi ono na kimś wrażenie. Często jednak wykorzystuje się je jako znak rozpoznawczy naszego pupila. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego właściwie tzw. białe skarpetki są tak często spotykane wśród kotów?
Wygląd. Kot norweski leśny to kot duży, mocnej budowy, zaliczany do kotów półdługowłosych. Jego tylne łapy są dłuższe od przednich, co pozwala na dużą zwinność i ułatwia skoki. Posiada dwa rodzaje sierści - dłuższy wierzchni włos ościsty i krótszy, puszysty podszerstek. Okrywa taka prawie uniemożliwia przemoczenie futra.
Jeśli łapy Twojego kotka staną się suche, podrażnione lub popękane, skontaktuj się z lekarzem weterynarii; zalecają, aby spróbować nawilżyć je oliwą, olejem kokosowym lub innym olejem o jakości spożywczej, który będzie dla niej bezpieczny do polizania. Możesz chcieć zamknąć ją w łazience, podczas gdy olej wchłonie się
Od kilku dni w okolicach Kluczborka trwały poszukiwania psa, który tylne łapy miał sklejone taśmą klejącą. W sobotę udało się zwierzę złapać i przetransportować go do weterynarza.
Leczenie paraliżu i niedowładu tylnych łap u psa zależy od przyczyny choroby i stopnia uszkodzenia nerwów i mięśni. Oto niektóre z metod leczenia, które mogą być stosowane: Leczenie farmakologiczne - weterynarz może przepisać leki, takie jak kortykosteroidy, leki przeciwbólowe lub leki przeciwzapalne, aby zmniejszyć ból
Stringhalt. Stringhalt to nadmierne wyginanie jednej lub obu tylnych nóg. Wygląda na to, że koń robi bardzo wysokie kroki z tylnymi nogami. Koń podrzuci kopyto w górę, a następnie stoczy się w dół. Wygięcie może być jednak bardziej subtelne, pojawiające się okazjonalnie i może być bardziej oczywiste, gdy koń zostanie
Pies jest bardzo żywiołowy i dość agresywnie się bawi - nie potrafi powoli, wszystko z całych sił, do wody wskakuje z rozpędu. Często po takich zabawach pies wygląda jakby odciążał tylne łapy, stoją bardzo niestabilnie, wykonuje nimi minimalne ruchy. Po wstępnych oględzinach weterynarz nie wie co może być tego przyczyną.
Świąd i podrażnienia. Czasami pies może gryźć tylne łapy ze względu na uczucie świądu lub podrażnienia. Mogą to być różne przyczyny, takie jak alergie, ukąszenia owadów, infekcje skórne lub występowanie pasożytów. Jeśli Twój pies nadmiernie gryzie tylne łapy i masz podejrzenia o jakiekolwiek problemy skórne, warto
3PUf. Kiedy kot wskakuje na twoje kolana, możesz od czasu do czasu poczuć przeszywający chłód. Może się to wydawać dziwne, z uwagi na to, że koty mają wyższą temperaturę ciała niż ludzie. Skąd zatem te lodowate poduszeczki? Czy jest się czym martwić, gdy łapki kota są zimne? Wrażliwe łapki Wiele kotów domowych nie pozwala ludziom dotykać swoich łapek. Kończyny stanowią dla kota pierwszą linię obrony przed wrogiem, dlatego są tak wrażliwe i zdaniem kota powinny być stale gotowe do obrony. Czasami jednak podczas relaksu uda nam się je potarmosić. Mruczek, który jest zrelaksowany, może przez pewien czas tolerować taką formę kontaktu. To również dowód na to, że nie uważa cię za kogoś, kto zagraża jego bezpieczeństwu. Ale właśnie wtedy możemy łapki obejrzeć i sprawdzić, czy nie są zbyt wyziębione. Gdy łapki kota są zimne… Prawidłowa temperatura kociego ciała waha się w granicach 38-39 stopni Celsjusza. Niepokój może wzbudzić temperatura wynosząca powyżej 39,5 stopni C lub niższa niż 37,5 stopni C. Ciepłotę ciała możemy sprawdzić za pomocą termometru lub po ocenie temperatury uszu i kończyn. Stwierdzanie jej po kocim nosku nie jest absolutnie miarodajne. Stale zimne łapki i uszy mogą być alarmem, że koci organizm nie jest do końca sprawny. Temperatura kocich łapek jest wynikiem przepływu krwi w organizmie. Jeśli te stale są lodowate, może to wskazywać na problemy z krążeniem. Krew nie dociera do kończyn z różnych powodów. To oznaka na przykład złego stanu zdrowia lub różnego rodzaju obrażeń. Inne prawdopodobne przyczyny to: zakrzepy, choroby serca, niskie ciśnienie krwi, hipotermia lub skutki uboczne przyjmowania leków. 1. Hipotermia Hipotermia (niebezpiecznie niska temperatura ciała) jest najczęstszym powodem zimnych łap u kotów. Ma trzy etapy: łagodny, umiarkowany, ciężki. Hipotermia może wystąpić, gdy kot jest narażony na bardzo niskie temperatury przez dłuższy czas. Utrzymaniu pożądanej ciepłoty ciała nie pomaga także mokre futro, szczególnie długie. Oprócz zimnych łap, najczęstszymi znakami ostrzegawczymi są: dreszcze, płytki oddech, wolne tętno, rozszerzone źrenice, senność i letarg. Kot z hipotermią musi być stopniowo rozgrzewany. 2. Niskie ciśnienie krwi i niedoczynność tarczycy Niskie ciśnienie krwi jest stosunkowo rzadkie u kotów. Może to być efekt uboczny innych przypadłości. W niektórych przypadkach jest to dziedziczone po rodzicach. Innym powodem, dla którego łapki kota są zimne, bywa niedoczynność tarczycy. 3. Choroby serca Kocie choroby serca (kardiomiopatia) dzielą się na cztery kategorie. Kardiomiopatia przerostowa (HCM): mięśnie serca gęstnieją, przez co mniej krwi przepływa przez organizm, a tym samym mniej krwi dociera do łap. Kardiomiopatia rozstrzeniowa (DCM): mięśnie serca stają się cienkie, rozciągają się, co prowadzi do dysfunkcji – zazwyczaj skutkuje niewydolnością serca, sprawia, że przepompowuje ono mniejszą ilość krwi. Kardiomiopatia restrykcyjna (RCM): ściana serca staje się sztywna, krew nie może dotrzeć do serca, aby mogła być pompowana wokół ciała. Kardiomiopatia pośrednia (ICM): jest to połączenie HCM i DCM. Niewydolność serca może być trudna do zdiagnozowania w domu. Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że ich koty chorują na serce, dlatego tak ważne są regularne profilaktyczne badania naszego pupila. 4. Skrzepy Skrzepy krwi są najczęściej spowodowane problemami z sercem lub otyłością. Najważniejsze, aby ustalić przyczynę zakrzepicy i to na niej się skupić. Skrzepy usuwa się za pomocą leków rozrzedzających krew. 5. Reakcja alergiczna Jeśli twój kot ma zimne łapy przez dłuższy czas po szczepieniu, może to być reakcja alergiczna.
Witam wszystkich, Ostatnie kilka miesięcy są dla mnie bardzo ciężkie, gdyż już nie mam bladego pojęcia co robić. Historia jest dosyć długa, mimo to zachęcam do przeczytania, może ktoś ma podobnie i wie co z tym robić bądź też szuka pomocy i rady. Mój 8 letni labrador w połowie grudnia zaczął dziwnie się zachowywać, mianowicie po powrocie ze spaceru leżał na dywanie i się cały trząsł - drżały mu wszystkie mięśnie (nie poruszał kończynami ani innymi częściami ciała). Z dnia na dzień zaczęło być coraz gorzej - zaczęły się mu rozjeżdżać tylne łapy, łapka zaczepiała się o łapkę. W dodatku niechętnie z rana zjadał śniadanie - trzeba było go zachęcać, kiedy to zawsze sam się o nie upominał. Błyskawicznie pojechaliśmy z nim do naszego stałego weta, który mu przepisał Rimadyl. Po kilku dniach przyjmowania leku stan nie uległ poprawie, więc wykonane zostało badanie krwi, które oczywiście po kilku dniach przyjmowania rimadylu było sfałszowane i wskazywało anemię. A to dziwne bo psu znów wrócił apetyt i nic nie wskazywało w zachowaniu na to, że jest anemikiem. Problemem wciąż były drgawki, które pojawiały się nie wiadomo skąd i plączące się nogi. Sam pies wykazywał ogromną chęć poruszania się, a gdy na spacerze złapał trop (i jakby zapominał o dolegliwości) to trzeba było twardo stać na ziemi, żeby nie polecieć za nim (działanie adrenaliny? podniecenia?). W ciągu kilku dni zaobserwowaliśmy, że kulawizna raz jest a raz nie ma (raz lepiej a raz gorzej). Pojechaliśmy znów do weterynarza - chirurga który przebadał psa i stwierdził deficyty neurologiczne w tylnych łapach (pies nie podnosił nogi po podwinięciu stopki). Zrobione zostało zdjęcie RTG kręgosłupa, na którym nie stwierdzono niczego niepokojącego. Diagnoza - korzonki; leczenie Nivalin podskórnie i Encorton w tabletkach. Po tygodniu podawania leku nie nastąpiła żadna poprawa, pies niknął w oczach coraz bardziej, więc zdecydowaliśmy się na innego weterynarza. Nowy weterynarz obejrzał poprzednio zrobione zdjęcie RTG i zdiagnozował zapalenie stawów biodrowych. Została przebadana krew - w normie. Leczenie kortykosteroidy dożylnie przez 2 dni + w przypadku wystąpienia drgawek pyralgina w czopkach (to miało zadziałać i kolejna wizyta miała być za tydzień). Minęło kilka dni a mimo stosowaniu zaleconych leków stan naszego pupila nic się nie poprawił. Pies nie dał rady podnieść się o własnych siłach, gdyż niedowład tylnych kończyn postępował. Najgorzej było ze wstawaniem, jak już się rozruszał było lepiej i dawał sobie radę - delikatnie stąpał nóżkami, które na zakrętach chwiały się jak patyczki. Zaznaczam, że czucie w nogach miał cały czas - przy łaskotkach czy szczypaniu poruszał nogą. Mimo nieciekawego stanu nasz kochany zwierzak wykazywał cały czas w miarę dobry humor co niejednokrotnie demonstrował machaniem ogona. Po 5 dniach stosowania zaleceń lekarza to co zobaczyliśmy jednego wieczoru było straszne, aż serce się kroiło gdy nas labrador leżał trząsł się i sapał jak lokomotywa. Dopiero po godzinie uspokoił się i zasnął (chyba ze zmęczenia). Po rozmowie telefonicznej, nasz (2) weterynarz rozłożył ręce i nie wiedział co poradzić. Postanowiliśmy spróbować jeszcze raz i odwiedziliśmy trzeciego weterynarza, który niedawno uratował psa znajomej, kiedy to 5 innych wetów nie dostrzegło na zdjęciu kości stojącej w przełyku jej psa. Nowy wet po badaniu neurologicznym (młoteczkiem) oraz moczu i krwi stwierdził, że nasz pies nie jest chory. Jest po prostu sparaliżowany. Obejrzał zdjęcia RTG i stwierdził, że może to być spondyloza. Przepisał nam Dalacin w tabletkach i zrobił zastrzyk leku sterydowego. Po paru dniach stan naszego czworonoga diametralnie się poprawił. Zaczął wracać do zdrowia i przebierać nogami jak zdrowy pies. Byliśmy bardzo szczęśliwi i to trwało 3 tygodnie... Tydzień temu nóżki znów zaczęły się mu plątać i powróciły drgawki. Zmieniliśmy mu antybiotyk na Kefavet. Od tygodnia bez zmian - tylne nóżki słabiutkie, trzeba pomóc mu wstać, jak się trochę rozkręci to jakoś daje radę sam iść, na schodach niestety się rozkłada, więc już nawet nie chcemy, żeby sam po nich wchodził, tylko go wnosimy (parter). Wczoraj bylismy na wizycie, weterynarz zrobil mu nowe zdjęcie RTG w celu sprawdzenia czy nic sie nie zmienilo w kregoslupie. Stan kregoslupa bez zmian, w poniedzialek pobiorą mu krew w celu badania i utworzenia profilu chemiologicznego. Po krwi wet ma mu podać silny lek sterydowy (ktorego nie chcial podawać przed podaniem krwi zeby nie sfalszowalo to wynikow). Pies po głupim jaśku wyraźnie odpoczął co było widać po jego dobrym humorze wieczorem. Dzisiaj w sobotę, cały dzień był nerwowy dla nas wszystkich. Misiek był kilka razy na podwórku w celu załatwienia potrzeb a reszte dnia leżał i się biedak trząsł. Musimy jakoś wytrzymać do poniedziałku, aczkolwiek widok cierpiącego psa jest straszny i opadają nam już ręce... Objawy: - problemy ze wstawaniem, - niedowład kończy tylnych (częściowy ich paraliż) szczególnie po dłuższym lężeniu, - silne drgawki, skurcze mięśni (często towarzyszące szybkie dyszenie lub sapanie) - pozycja głównie leżąca na brzuchu, rzadko na boku (wygląda na to, że pies jest naokrągło spięty) - dużo pije - mocno schudł (dziwne gdyż dostaje normalną porcję, a ma mniej ruchu niż zawsze) Funkcjonowanie: - załatwia się normalnie (nie ma biegunki, zaparć, dużo siusia bo dużo pije - logiczne) - ma ochotę spacerować (do momentu aż pojawią się skurcze) - merda ogonem - ma dobry apetyt - funkcje motoryczne w porządku, jak rozrusza tylne łapki to w miare się porusza (aczkolwiek są słabiutkie), Czy ktoś miał podobnie i wie o co chodzi. Ja podejrzewam jakiś problem neurologiczny (że coś mu uciska nerwy). Nie potrafię zrozumieć dlaczego po 3 tygodniach kiedy to wrócił do zdrowia i znów funkcjonował normalnie, przypadłość powróciła..
Szanowny Panie Doktorze Jarku, Przychodzę z pytaniem. Mój 10 letni pies(szpic wilczy, 26kg) od około pół roku zaczął gorzej wstawać, zauważyłam że tylne łapy stały się dużo słabsze. Kiedy wstaje ( czy to z siedzenia czy z leżenia) widać, że ciężko mu podnieść tyłek. Jednak jeśli chodzi o chodzenie, bieganie - wszystko ok a nawet jeśli usłyszy "idziemy na spacer" biega po podwórku i skacze z radości jak szczeniak, istne szaleństwo(wtedy nie widać zadnych oznak starości). Od 3 miesięcy podaję mu ARTHROFOS jednak nie widzę żadnej poprawy. Największy problem mam w tym że nie mogę go zabrać na badania do weterynarza, ponieważ jest wtedy agresywny, rzuca się i nie daje się zbadać (Gdyby nie to, już dawno byłabym u weterynarza). Proszę o rady, co zrobić żeby zaczął się lepiej poruszać, nie miał problemów ze wstawaniem? ARTHROFOS nie pomógł w ogóle, czy zmienić go na jakiś inny lek np Arthroflex ? Czy jest szansa że inny lek(a raczej suplement) by pomógł? Ponoć większość psów po Arthroflexie (dawkach leczniczych) zaczyna się ruszać lepiej. Proszę o porady co się robi w takich sytuacjach, czy weterynarze przepisują jakieś skuteczne leki na takie schorzenia(czy odesłano by mnie z suplementem typu Arthrofos)? Bardzo proszę o porady.
Odpowiedzi EKSPERTAll Rekin odpowiedział(a) o 13:17 Łapę trzeba oprawić w łupki lub gips inaczej się nie zrośnie a może wdać się zakażenie. To usztywnienie najlepiej zrobi wet. blocked odpowiedział(a) o 07:49 Daję sobie głowę uciąć, że gdybyś go tak zostawił to łapka by mu się zrosła. Jednak na twoim miejscu poszedłbym do weterynarza, żeby po prostu kotek się nie męczył. EKSPERTSaqui odpowiedział(a) o 14:29 Być może się zrośnie, ale źle, a to nie wróży nic dobrego. Po znalezieniu kota obowiązkowo trzeba jechać do weta, a co ze szczepieniem, odrobaczeniem i kastracją? Na pewno potrzebuje też dodatkowego leczenia. Jak masz takich rodziców, to kot nie powinien być w domu, tylko cierpi. Uważasz, że ktoś się myli? lub